Nie zaczynaj sezonu od długiej wycieczki. Trening to podstawa. Zanim po zimie wsiądziesz na rower, choć przez tydzień raz dziennie uprawiaj fitness - gimnastykuj mięśnie i stawy (przysiady, pompki, skłony, zwisy, podciąganie na drążku). W następnych dniach zrób parę kilkukilometrowych rundek, często zmieniając tempo jazdy.
Gdy podczas wycieczki dopadnie cię zmęczenie, nie przerywajmy jazdy, tylko zwolnij tempo, bo „ostudzone” mięśnie trudno będzie zmusić do ponownego wysiłku.

Kolarstwo jest dla układu kostnego jednym z bezpieczniejszych sportów. Obciąża właściwie tylko kolana. Aby ich za bardzo nie eksploatować, unikaj mocnego naciskania na pedały, a tzw. twardego przełożenia (łańcuch na małej zębatce z tyłu i dużej w korbie) używaj tylko podczas szybkiego zjazdu.

Polski kodeks drogowy został stworzony przez zmotoryzowanych dla zmotoryzowanych. Dlatego jadąc po drodze publicznej, pamiętaj, że jesteś użytkownikiem ostatniej kategorii, mniej ważnym i mniej widocznym od pieszego (jedynie co piąty kierowca zauważa rowerzystę). Na szosie trzymaj się więc prawej strony, z zatłoczonej ulicy zjedź na chodnik i uważaj na pieszych, którzy często lubią nagle przystanąć albo zmienić kierunek marszu.